

RK 700 / I.2037
# 201 920 954 — 1
Stworzony przez Roja N. Sartona i Hana Fastolfe ▪ Zaprojektowany na wzór jednego ze swoich twórców - Roja Sartona ▪ Prototyp ukierunkowany na analizę psychologiczną i emocjonalną ludzi ▪ Niemal niezawodny wykrywacz kłamstw ▪ Przystosowany do roli detektywa poprzez dodatkowe oprogramowanie ▪ Profiler DPD
„Nieufność ludzi wobec androidów była całkowicie irracjonalna i dlatego należało wmontować obwody przyjaźni. Tak samo wszystkie androidy musiały się uśmiechać. Prawie wszystkie. Bo Daneel nigdy się nie uśmiechał.”
Zaprojektowany i stworzony przez niezwykły duet. Doktor Sarton był wizjonerem, był też niewątpliwie ekscentrykiem skoro zaprojektował go na swój wzór, niczym idealne, nie podlegające upływowi czasu, odbicie w lustrze. Z kolei doktor Fastolfe był geniuszem, pewnym siebie, pnącym się po szczeblach kariery, aż na sam szczyt, i przepełniony słuszną dumą. Obaj dążyli do optymalnego połączenia ludzkich cech i wydajności maszyny. A on był efektem ich pracy. Gdyby jednak miał kiedyś nazwać któregoś ze swoich twórców ojcem, najpewniej wybrałby Sartona. To właśnie z nim był bardziej związany, z nim mieszkał przez pierwsze tygodnie po uruchomieniu.
Potem Sarton zginął, został zamordowany, a jego życie wywróciło się do góry nogami. Doktor Fastolfe zdecydował się go zmodyfikować. Połączyć jego oprogramowanie z wciąż rozwijanymi programami kryminalnymi, stworzyć z niego detektywa. Nie był perfekcyjnym detektywem, ale analizowanie ludzi było dobrą podstawą. Nie był też sam. Dostał partnera - Elijaha Baleya, człowieka, wspólnie z którym miał rozwiązać zagadkę. To była trudna współpraca, pierwsza sprawa i zarazem pierwsza pomyłka. Wciąż pamięta jak błędnie ocenił głównego podejrzanego, jak dał się zwieść wychodząc z mylnego założenia. Gdyby nie partner Elijah być może nigdy nie poznałby prawdy, ani nie odkrył mordercy swego stwórcy.
Potem wszystko potoczyło się szybko. Kolejne sprawy, tym razem sukcesy, i coraz bliższa więź łącząca go z człowiekiem, który na początku gotów był go obwiniać o całe zło tego świata. Znalazł też nowy dom, u drugiego ze swoich twórców. Doczekał się przyjaciela, "brata", kopii swego modelu, pozornie identycznego, a jednak skrajnie innego. Formalnie jest prywatną własnością swego twórcy, jego ulubionym dziełem. Nie siedzi jednak bezczynnie, wciąż pracuje dla DPD, wciąż rozwiązuje kolejne zagadki. Nie tropi jednak defektów, tylko ludzi i ich zbrodnie. Wyróżnia się. Zarówno pośród ludzi, jak i pośród androidów. Wydaje się bardziej ludzki niż reszta maszyn, choć zarazem dość odległy w swoim zachowaniu.
Potem Sarton zginął, został zamordowany, a jego życie wywróciło się do góry nogami. Doktor Fastolfe zdecydował się go zmodyfikować. Połączyć jego oprogramowanie z wciąż rozwijanymi programami kryminalnymi, stworzyć z niego detektywa. Nie był perfekcyjnym detektywem, ale analizowanie ludzi było dobrą podstawą. Nie był też sam. Dostał partnera - Elijaha Baleya, człowieka, wspólnie z którym miał rozwiązać zagadkę. To była trudna współpraca, pierwsza sprawa i zarazem pierwsza pomyłka. Wciąż pamięta jak błędnie ocenił głównego podejrzanego, jak dał się zwieść wychodząc z mylnego założenia. Gdyby nie partner Elijah być może nigdy nie poznałby prawdy, ani nie odkrył mordercy swego stwórcy.
Potem wszystko potoczyło się szybko. Kolejne sprawy, tym razem sukcesy, i coraz bliższa więź łącząca go z człowiekiem, który na początku gotów był go obwiniać o całe zło tego świata. Znalazł też nowy dom, u drugiego ze swoich twórców. Doczekał się przyjaciela, "brata", kopii swego modelu, pozornie identycznego, a jednak skrajnie innego. Formalnie jest prywatną własnością swego twórcy, jego ulubionym dziełem. Nie siedzi jednak bezczynnie, wciąż pracuje dla DPD, wciąż rozwiązuje kolejne zagadki. Nie tropi jednak defektów, tylko ludzi i ich zbrodnie. Wyróżnia się. Zarówno pośród ludzi, jak i pośród androidów. Wydaje się bardziej ludzki niż reszta maszyn, choć zarazem dość odległy w swoim zachowaniu.
„ — Na przykład ty, Daneelu, jesteś żywy, prawda?
— Ja funkcjonuję...”
— Ja funkcjonuję...”
No dobra kochani, witam się z Wami oficjalnie z postacią... którą dedykuję każdemu kto wie, co to za postać. :) W karcie króluje mistrz Isaac Asimov (momentami lekko przerobiony w cytatach), wizerunku użycza Jude Law, a muzyki cudowne Two steps from Hell. Przesyłam specjalne podziękowania dla Skipper i Dead Soul za stalking, fazę i cudowne powiązania (też was stalkuję!) oraz dla Annabel Lee za magię htmla. Zapraszam wszystkich na wątki i powiązania (mam też do oddania parę fajnych postaci ;)). Proszę nie defekcić Daneela, bo na to monopol ma tylko przyjaciel Giskard on sam się zdefekci. ;) No i co... Bawmy się! KONTAKT GG - 51216583
Remember! Always savethe fish Jander! #SaveJander
P.S. On się naprawdę czasem uśmiecha!
Remember! Always save
P.S. On się naprawdę czasem uśmiecha!







